Nie mam czasu wędzić udźca baraniego, dlatego na obiad jem kanapki. Kanapek jest więcej niż wszystkich innych potraw razem wziętych: kanapki z bigosem, z gulaszem węgierskim, ze sznyclem wiedeńskim… No dobra, żartuję 🙂 W każdym razie będę opowiadać, jakie ostatnio zrobiłam sobie kanapki.

Reklamy